Masz pytanie? Zadzwoń 24h! +48 795 790 719 kancelaria@mentorgroup.pl

Przyczynił się do własnego wypadku a dostanie odszkodowanie

Poszkodowany, który przyczynił się do własnego wypadku dostanie prawie 700 tys. złotych odszkodowania.

We wrześniu 2003 r. trzynastoletni chłopiec, Kornel B. z Lublina postanowił wejść na słup energetyczny, aby zrobić ciekawe zdjęcia na zajęcia plastyczne. Niestety chłopiec został porażony prądem i doznał paraliżu całego ciała. Winą za zaistniały wypadek matka chłopca obarczyła Zakłady Energetyczne, stwierdzając, że niewłaściwie zabezpieczyły one słup energetyczny.

Zakłady energetyczne nie chciały jednak uznać swojej winy twierdząc, że dopełniły wszelkich przepisów bezpieczeństwa, a wypadek to wyłączna wina Kornela B., który wszedł na słup elektryczny i nie zachował podstawowych środków ostrożności.

Mimo tego, że firma dopełniła wszystkich wymogów i faktycznie zabezpieczyła słupy odpowiednio, Sąd Okręgowy w Lublinie, a później również Sąd Apelacyjny – stwierdziły, że mimo iż nie było żadnych uchybień ze strony Zakładu Energetycznego to jednak odpowiada on za skutki porażenia na zasadzie ryzyka zgodnie z art. 435 Kodeksu Cywilnego (ACa 499/08). Przepis ten zakłada bowiem ryzyko wyrządzenia szkody na osobie lub mieniu już poprzez sam fakt, wykorzystywania przez podmiot gospodarczy w prowadzonej przez siebie działalności współczesnych technologii produkcyjnych. A skoro Zakład Energetyczny posługiwał się narzędziami niebezpiecznymi, służącymi do przesyłania energii elektrycznej, to ponosi odpowiedzialność za zdarzenie. A zatem to poszkodowanemu, który sam przyczynił się do własnego wypadku należy się odszkodowanie.

Dodatkowym argumentem, który przyczynił się do obciążenia zakładu energetycznego odszkodowaniem, była opinia psychologa dziecięcego, który stwierdził, że Kornel cierpiał na zespół nadpobudliwości psychoruchowej i zaburzenia koncentracji (ADHD), a zatem nie miał pełnej świadomości, co mu grozi, kiedy wychodził na słup.

Przeczytaj również: