Masz pytanie? Zadzwoń 24h! +48 795 790 719 kancelaria@mentorgroup.pl

Po zażyciu leku Dariusz Urbański stał się inwalidą. Nie dostanie jednak ani złotówki odszkodowania, bo za późno złożył pozew ? uznał warszawski sąd.
 

? Będę walczył aż do Sądu Najwyższego, aby zmienić wyrok sądu i interpretację zasad przedawniania ? zapowiada pełnomocnik rodziny Urbańskich, mecenas Szymon Byczko.

Jego klient Dariusz Urbański stracił zdrowie w wyniku zażycia popularnego leku. Z bólem gardła zgłosił się przed 10 laty do osiedlowej przychodni. Lekarz przepisał mu popularny bactrin produkowany przez koncern Roche. Po zażyciu nastąpiła ostra reakcja organizmu ? chłopiec stracił cały naskórek, w konsekwencji doszło do sepsy i całkowitego zatrzymania krążenia. W kolejnych latach jego rodzina walczyła o jego życie. Dziecko nie mówiło, nie było w stanie wykonać samodzielnie kroku.

? Zająłem się tą sprawą w 2007 roku, gdy o pomoc poprosiła mnie jedna z łódzkich fundacji opiekujących się Darkiem i jego rodziną. Uznałem, że ktoś musi walczyć o ich prawa, gdyż sami nie są w stanie ? opowiada mecenas Byczko.

Wkrótce napisał pozew, żądając od koncernu odszkodowania w wysokości 0,5 mln zł. Przez kolejne cztery lata sąd wzywał wielu świadków, biegłych i żądał kolejnych opinii.

? Wyrok zapadł niedawno. Sąd przyznał nam rację, że bactrim spowodował komplikacje. Z drugiej strony nie przyznał odszkodowania. Przyjął, że roszczenie przedawniło się po trzech latach, czyli w 2004 roku ? opowiada mecenas.

 

 

http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/554264,odszkodowanie_sie_przedawnilo_wina_nie.html