Masz pytanie? Zadzwoń 24h! +48 795 790 719 kancelaria@mentorgroup.pl

Nie doczekali się odszkodowania za wichry…

Premier Donald Tusk odwiedził w sobotę miejscowości w pow. przysuskim (woj. mazowieckie) dotknięte przez lipcową wichurę. Szef rządu chciał sprawdzić, jak poszkodowani poradzili sobie z usuwaniem skutków nawałnicy.

Swoją wizytę na terenach dotkniętych przez lipcową wichurę Donald Tusk rozpoczął od gospodarstwa w miejscowości Sady-Kolonia (gm. Klwów); premier był tam zaraz po lipcowej wichurze. Uszkodzony przez wichurę dom, który miał m.in. zerwany dach, jest już odbudowany.

Przed wejściem do gospodarstwa na szefa rządu czekali mieszkańcy. Żalili się na biurokrację, skomplikowane procedury, trudności w uzyskaniu kredytów. Narzekali, że do tej pory wielu z nich nie otrzymało odszkodowania z firm ubezpieczeniowych.

Tusk zapowiedział, że we wtorek zwróci się do prezesa PZU z prośbą o szybszą wypłatę odszkodowań dla ofiar trąby powietrznej. W ocenie premiera „w ponad 90 procentach PZU jest ubezpieczycielem”.

Donald Tusk powiedział, że nadal największe problemy mają właściciele upraw papryki, którzy stracili tunele foliowe i zbiory. Kłopoty mają także właściciele niewielkich firm, które ucierpiały podczas wichury oraz ich pracownicy, którzy stracili pracę.

„Nie wykluczam jakiegoś szczególnego programu pomocowego dla takich osób, u których ta klęska przyniosła największe straty” – powiedział premier. Dodał, że takie programy stosowane były w gminach, które nawiedziła powódź. Szef rządu zastrzegł jednak, że aby wprowadzić ten program, „musi być szczególne uzasadnienie i dobrze skonstruowane prawo, żeby ta pomoc trafiła do rzeczywiście potrzebujących i nie była marnotrawiona”.

Rodziny poszkodowane przez nawałnice mogą liczyć na zasiłki na odbudowę i remont domów.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Zobacz także: